Strona główna
Pacjenci
O nas
Dojazd
Harmonogram
Sprzedam / oddam
Lecznica Weterynaryjna
“Chiron”
ul. Otolińska 10
09-410 Płock
tel/fax (024) 262 39 92
Lecznica czynna:
codziennie8:00-21:00
w sobotę:8:00-18:00
w niedzielę i święta:8:00-12:00
w nagłych przypadkach
- na wezwanie - całą dobę
Oferta
Wyposażenie
Aktualności
Załoga
Kontakt
Linki
RODO - polityka prywatności

Strona główna



                                                                                                                                 

                          

                                     Witamy Państwa
                      na naszej stronie internetowej


Europejski kot krótkowłosy to rasa, którą wszyscy dobrze znamy i dlatego pewnie wydaje się mniej atrakcyjna od tzw. „kotów rasowych”. Rzadko reprezentowana jest na wystawach, nie jest jeszcze uznana przez wszystkie „kocie” organizacje. Mało też jest opracowań dotyczących jej wzorców, a przecież jest to jedna z najstarszych ras kotów na świecie, której obecność w Europie sięga początków naszej ery.

Aktualnie olbrzymia większość przedstawicieli tej rasy (jak i całego gatunku) to mieszkające obok nas koty udomowione, ale przecież  (i na szczęście!) nie wszystkie.

Dlatego niepokoić może rosnąca aktywność niektórych ludzi (niestety czasem również tych zrzeszonych w różnych towarzystwach i fundacjach prozwierzęcych) w chwytaniu wolnożyjących kotów w celu ich sterylizacji. Ostatnio obserwowałem sytuację, kiedy klatkę – pułapkę wystawiono na skraju lasu, żeby z pomocą pokarmowych przynęt schwytać do niej widywaną tam dziko żyjącą kotkę. Spytani o cel „opiekunowie kotów” odpowiedzieli, że chcą ją poddać sterylizacji i wypuścić, jeśli w międzyczasie nie znajdzie się miejsce adopcyjne. Nie byli skłonni do żadnej rozmowy, czy dyskusji – wiedzieli lepiej co jest dla kotki najlepsze. A przecież sprawa ma wiele aspektów i tego „dobra” dla owej wolno żyjącej europejskiej kotki krótkowłosej jakoś trudno mi się dopatrzyć.

Po pierwsze większość tych akcji chwytania wolnych kotów w klatki, uwięzienie w tych klatkach, transport wiążą się z olbrzymim stresem, który w połączeniu z, zwykle pospiesznie wykonanym zabiegiem, może być przyczyną wielu powikłań a nawet śmierci (w niektórych miastach, także w naszym, zleca się sterylizacje tylko jednej lecznicy, na podstawie jedynego kryterium jakim jest cena, co nie daje możliwości czasowych i finansowych na dokładne wcześniejsze przebadanie zwierzęcia). Jeśli wkrótce po zabiegu są wypuszczone, traci się nad nimi kontrolę. A czy ktoś się zastanawia nad ich dobrostanem? W krajach skandynawskich, gdzie na dobrostan zwierząt kładzie się duży nacisk, w ogóle nie wykonuje się profilaktycznych sterylizacji, ograniczając te zabiegi do stanów chorobowych.

Kolejna sprawa to pula genowa, kształtowana naturalnie przez środowisko i klimat od czasów Imperium Rzymskiego. Właśnie w trosce o tę pulę Międzynarodowa Organizacja Felinistystyczna FIFe w 1982 r. oficjalnie uznała rasę. Obyśmy wkrótce w wyniku nadmiernej troski „opiekunów kotów” nie musieli tej rasy obejmować ochroną.

Należy oczywiście odróżnić koty wolnożyjące od kotów bezdomnych przebywających w pobliżu ludzkich osiedli, przez dokarmianie stymulowanych też do nadmiernego rozrodu (podobnie jak "zwierzyna łowna" dokarmiana przez myśliwych. Oczywiście nie porównuję intencji i celów, bo te są nieporównywalne, ale efekt biologiczny). Konsekwencją jednej ingerencji człowieka w naturę jest konieczność kolejnych. Trzeba ograniczać rozmnażanie kotów bezdomnych aby chronić ptaki, ale i same koty przed złym losem itd.

O nadmierny rozród kotów wolnożyjących nie powinniśmy się jednak martwić – natura sama ten problem doskonale rozwiązuje. Podobnie jak nie musimy się martwić o nadmierny rozród np. wiewiórek, choć ich potencjał rozrodczy nie jest mniejszy ( od 2 do nawet 5 miotów w roku z średnio 4-5 młodymi). Bywają też drapieżnikami i bardzo łatwo się oswajają.

Nikt nie chce sterylizować wiewiórek?

                                                                                                                                                        A. Formański


 

Nasza strona, podobnie jak większość strom www, wykorzystuje pliki cookies. Jeśli Państwo nie chcą otwierać plików cookies na swoich komputerach, mogą Państwo zmienić ustawienia w swojej przeglądarce.